
Walka w stylu free-for-all z bohaterkami gier walki: Chun-Li, Mai Shiranui, Sakurą Kasugano, Cammy White i Irohą, wszystkie w jednym pomieszczeniu, wszystkie z jedną bardzo specyficzną dodatkową anatomią, żadna nie chce zrezygnować. Długi, klasyczny, grupowy utwór yuri-futa.

Królowe Lily i Lilia od stuleci żyły ze sobą w niezgodzie. Dziś wieczorem jedna w końcu wygrywa – a ceną przegranej jest zostanie pochłoniętą przez tę, która była jej równą. Mroczne ringo fantasy w rogach i cieniu.

Kościół, w którym sakramentem jest mleko, a kapłanki służą swojej bogini, przyciskając swoje kolosalne błogosławieństwa do ołtarza. Uroczysta, rytualna, absurdalna, zmysłowa — długa fantazja ringo w służbie jednej bardzo konkretnej dewocji.

Rok 20XX. Dwaj genetycznie identyczni operatorzy spotykają się w przeszklonej celi treningowej, z włosami zaplecionymi w ten sam sposób, w ciasno zapiętych lateksowych kombinezonach, z rozkazem rozstrzygnięcia, które ciało program zachowa. Długi, gładki sci-fi mirror-match od ringo.

Dwie żony. Jeden mąż. Prywatna wojna na 100 rund, toczona w jedwabnych sukienkach, potem w pończochach, a potem bez niczego. Długa, przesiąknięta potem historia w stylu ringo, o dumie, posiadaniu i odmowie poddania się jako pierwszej.

Po godzinach w pustej izbie chorych, na łóżkach oficjalnie „tylko dla chorych i rannych uczniów” — dwie dziewczyny wyrównują rachunki w jedyny znany sobie sposób. Długa, lodowato zimna rozgrywka ringo o dumę, zazdrość i odmowę bycia tą, która pierwsza się załamie.

Długi, intymny kawałek ringo — dwie dziewczyny, które nie powinny pragnąć się nawzajem tak bardzo, splecione razem w słabo oświetlonym pokoju, powtarzające swoje imiona jak przysięgę, której obie boją się złamać.

Wiele lat po licealnym klubie plastycznym, dwaj niedoszli malarze spotykają się ponownie, zakochani w tej samej osobie — i odkrywają, że ich większym płótnem zawsze byli oni nawzajem. Kto jest piękniejszy? Kto jest fałszywy? Żadne z nich nie wie, ale zamierzają to rozgryźć w najtrudniejszy możliwy sposób.

Dwutomowa podróż w dół w trzech czasownikach: ukraść, złamać, pożreć. Drapieżnik, który nie przyjmuje „nie”, i ofiara, która uczy się, że jej ciało i tak odpowiada. Ciężkie, mroczne, celowo niekomfortowe. Zaleca się ostrożność czytelnika.

Długi, wygrzany słońcem omnibus Love Live! śledzący losy Eli i Nozomi od pierwszego złapania się za ręce w drodze do domu aż po poranki, gdy budzenie się obok siebie jest po prostu naturalne. Delikatny, niezdarny i szczęśliwy w każdym znaczeniu tego słowa.

„Kiedy się uśmiechasz, wyglądasz jak kwitnące wiśnie”. Długi, skąpany w słońcu oneshot Love Live!, w którym Eli i Nozomi wylegują się wiosną jak koty w słońcu, zakochane i nigdzie niespieszące się.

Biały kwiat kołyszący się w ciemności. Dwie dłonie wyciągnięte, nigdy nie stykające się, a potem dotykające wszędzie. Długi, zmysłowy Love Live! oneshot o cichej, całkowitej dewocji, „I'm hers to command. My dear Queen.