
Rok 20XX. Dwaj genetycznie identyczni operatorzy spotykają się w przeszklonej celi treningowej, z włosami zaplecionymi w ten sam sposób, w ciasno zapiętych lateksowych kombinezonach, z rozkazem rozstrzygnięcia, które ciało program zachowa. Długi, gładki sci-fi mirror-match od ringo.

Dwie żony. Jeden mąż. Prywatna wojna na 100 rund, toczona w jedwabnych sukienkach, potem w pończochach, a potem bez niczego. Długa, przesiąknięta potem historia w stylu ringo, o dumie, posiadaniu i odmowie poddania się jako pierwszej.

Po godzinach w pustej izbie chorych, na łóżkach oficjalnie „tylko dla chorych i rannych uczniów” — dwie dziewczyny wyrównują rachunki w jedyny znany sobie sposób. Długa, lodowato zimna rozgrywka ringo o dumę, zazdrość i odmowę bycia tą, która pierwsza się załamie.

Długi, intymny kawałek ringo — dwie dziewczyny, które nie powinny pragnąć się nawzajem tak bardzo, splecione razem w słabo oświetlonym pokoju, powtarzające swoje imiona jak przysięgę, której obie boją się złamać.

Wiele lat po licealnym klubie plastycznym, dwaj niedoszli malarze spotykają się ponownie, zakochani w tej samej osobie — i odkrywają, że ich większym płótnem zawsze byli oni nawzajem. Kto jest piękniejszy? Kto jest fałszywy? Żadne z nich nie wie, ale zamierzają to rozgryźć w najtrudniejszy możliwy sposób.

Przytulna kolacja w domu, przyćmione światła, opaska na oczy dla Elichi — Nozomi czekała cały tydzień, żeby się zabawić. Krótki, czuły one-shot Love Live!, w którym dotyk wyraża wszystko to, czego wzrok nie może.

Długi, wygrzany słońcem omnibus Love Live! śledzący losy Eli i Nozomi od pierwszego złapania się za ręce w drodze do domu aż po poranki, gdy budzenie się obok siebie jest po prostu naturalne. Delikatny, niezdarny i szczęśliwy w każdym znaczeniu tego słowa.

„Elichi jest urocza”. Długie kończyny, blond włosy, prześwitująca skóra – Nozomi zbierała drobne dowody przez cały dzień, a teraz może coś z nimi zrobić. Ciepły, nieco nieuczciwy Love Live! one-shot.

Monochromatyczne, fioletowe studium pożądania i bólu: Eli obserwuje Nozomi, która obserwuje Umi, szkliście kruche uczucia, których żadna z nich nie potrafi wyrazić słowami. Długi, smutny, pięknie narysowany one-shot z serii Love Live! o rodzaju miłości, która nie mieści się czysto między dwiema osobami.

Eli zamawia program VR, idealną symulację Nozomi na samotne noce. Następnie prawdziwa Nozomi przyłapuje ją na jego używaniu. Następująca po tym „duchowa lekcja” jest wszystkim, tylko nie wirtualna. Krótki, zabawny utwór z Love Live! o fetyszach.

„Kiedy się uśmiechasz, wyglądasz jak kwitnące wiśnie”. Długi, skąpany w słońcu oneshot Love Live!, w którym Eli i Nozomi wylegują się wiosną jak koty w słońcu, zakochane i nigdzie niespieszące się.

Nowy Rok w świątyni, Nozomi w stroju miko, Elichi czekająca w bocznym pomieszczeniu z rozwiązany już pasem. Obie sabotują godzinę obowiązków w świątyni dla czegoś ważniejszego. Ciepły, podstępny Love Live! oneshot.